Lebenslang für Polen gekämpft, in Heppenheim gestorben
19 stycznia 2024
Całe życie walczył za Polskę, zginął w Heppenheim – pod takim właśnie tytułem, ukazał się 18 stycznia 2024 roku na łamach niemieckiej internetowej gazety ECHO Online – Aktuelle Nachrichten & News aus Heppenheim, najnowszy tekst o Wacławie Czaczce-Rucińskim, którego autorem jest redaktor Marius Blume.
https://www.echo-online.de/lokales/kreis-bergstrasse/heppenheim-bergstrasse/lebenslang-fuer-polen-gekaempft-in-heppenheim-gestorben-3227960
Dzięki zawiązanym relacjom pomiędzy Wojciechem Bąk, prezesem stowarzyszenia BĄK+ORDYNACJA a redaktorem Marius’em Blume’m, będziemy mogli zapoznać się z pełną treścią artykułu, który dla naszych potrzeb został przetłumaczony z języka niemieckiego.

CAŁE ŻYCIE WALCZYŁ ZA POLSKĘ, ZGINĄ W HEPPENHEIM
Studium przypadku wielu dramatycznych losów II Wojny Światowej: Wacław Czaczka-Ruciński zmarł w Heppenheim, dochodzenie prowadzi prawnuk.
Heppenheim. „Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy”. To, co przekazuje hymn narodowy wschodniego sąsiada, pochodzi z jego umęczonej duszy i płonącego serca. Wacław Czaczka-Ruciński miał prawdopodobnie oba, a który według wiedzy i badań swojego prawnuka Wojciecha Bąk, przez całe życie walczył za Polskę. Miał zaledwie 59 lat i zmarł wkrótce po upragnionym zakończeniu II Wojny Światowej – w Heppenheim. Nie jest jasne, jak dokładnie się tam znalazł, podobnie jak okoliczności jego śmierci. To scena ze studium przypadku najbardziej dramatycznych i śmiercionośnych czasów.
Stowarzyszenie Historyczne Heppenheim (Heppenheims Geschichtsverein) dedykowane jest najwspanialszym i najciemniejszym okresom w historii miasta, która rozpościera się na ponad tysiąc lat. Odnosząc się do tego ostatniego zagadnienia, ukazującego rolę Heppenheim w okresie narodowego socjalizmu, obejmującego podobóz obozu koncentracyjnego w Dachau, który w świadomości jest dziś mało obecny a został rozwiązany zaledwie kilka godzin przed wyzwoleniem Heppenheim i zajęciem go przez wojska amerykańskie. Pozostali przy życiu więźniowie, których również wykorzystywano do pracy przymusowej, zostali ostatecznie wypuszczeni w Dachau kilka tygodni później, ale niektórzy zginęli podczas tamtejszych polowań na ich życie. Tymi sprawami,jak się okazuje zajmuje się również prezes stowarzyszenia Heppenheims Geschichtsverein – historyk Karl Härter. To między innymi do niego zwrócił się także pan Bąk, prosząc redakcję o pomoc w odnalezieniu miejsca spoczynku jego pradziadka, który zginął w stopniu pułkownika.
Wacław Czaczka-Ruciński [tłum.] urodził się w 1885 roku, kiedy na mapie nie było Polski, podzielonej wówczas między Prusy lub Cesarstwo Niemieckie, Austro-Węgry i Rosję. Walczył w I Wojnie Światowej za Polskę, która od 1918 r. była częściowo suwerenna ale ponownie została zaatakowana, i którą jako patriota zawsze uważał za swoją ojczyznę. Potem walczył na Śląsku Cieszyńskim przeciwko próbom okupacji czechosłowackiej i wreszcie w II Wojnie Światowej, która na skutek perfidnego paktu Hitler-Stalin wpadła w ręce niemieckie na zachodzie i sowieckie na wschodzie. Skazany w 1923 r. na 100 dni więzienia za fałszywe zeznania, złagodzone przez Prezydenta RP do 14 dni, Czaczka-Ruciński utracił stopień oficerski, który przywrócony mu został przez Sąd Najwyższy w 1935 r.
Nigdy nie chciał widzieć siebie i swojego narodu w roli ofiary: w końcu będąc ofiarą – stał się jednak bohaterem.
Najpóźniej do 17 lipca 2025 roku były burmistrz Solca Kujawskiego powinien otrzymać honorowe odznaczenia i nabożeństwo żałobne. Jako Post Mortem w 80-tą rocznicę śmierci.
II Wojna Światowa i reżim hitlerowski zakończyły się 8 maja 1945 roku, Czaczka-Ruciński zmarł 17 lipca. Pochowany dwa dni później na cmentarzu miejskim w Heppenheim, 29 listopada 1955 r. „został przeniesiony z cmentarza w Heppenheim na cmentarz wojenny Bensheim-Auerbach”. O tym poinformowało biuro prasowe Urzędu Miejskiego [w Heppenheim], po przeszukaniu archiwum miejskiego, zapytane przez tę gazetę, także w imieniu pana Bąk.
„Cmentarz Żołnierzy” w Auerbach to miejsce godne szacunku, które pokazuje, jak ważne jest zaangażowanie takich organizacji jak Niemiecka Komisja ds. Grobów Wojennych. Co zatem przypomina nam Wacław Czaczka-Ruciński? Redakcja poszukała i znalazła po lewej stronie zmarłego kilka dni później rodaka bez daty urodzenia, a po prawej niemieckiego sierżanta sztabowego, który zginął prawdopodobnie na krótko przed swoimi 32 urodzinami w kwietniu 1945 roku.
Na nagrobku, którego szukamy, w górnym wierszu jest napisane ‚Polak’, tam jest taka identyfikacja według obcego obywatelstwa, jak rosyjskie i inne, dzień jego śmierci jest zapisany na dole i pośrodku, jednak ku ubolewaniu jego żyjących krewnych, a także odpowiedzialnych – błędnie: ‚Wacław Rucinki’.
Wojciech Bąk zadaje więc sobie i rozmówcom pytanie: „Jak poprawić błędnie napisane nazwisko na nagrobku na cmentarzu wojennym w Bensheim-Auerbach?” Tak czy inaczej jeszcze wiele do zrobienia, zanim pan Bąk zechce tego lata odwiedzić swojego przodka z najbliższymi. O ile to będzie w ogóle możliwe…
Kiedy po co najmniej dziesięciu latach pracy, poświęcił mu poważną publikację, wydaną w języku polskim w 2022 roku, nie znał jeszcze miejsca jego wiecznego spoczynku. Ta wiedza jednak uspokaja, a pisząc dobrze po niemiecku, stwierdza: „Jak widać historia nie umarła, ale dzieje się na naszych oczach”.
Niemiecko-włoski wykład, który odbędzie się w piątek, 26 stycznia, z Karlem Härterem i włoskimi naukowcami od godz. 18:00 w Marstall – Forum Kultury Heppenheim, rzuci światło na to, co wydarzyło się w „piekle Heppenheim”.
Marius Blume_reporter
Z ostatniej chwili…
7 września 2023
Odnaleźliśmy miejsce ostatecznego spoczynku śp. pułkownika Wacława Czaczki-Rucińskiego, oficera wojsk polskich, byłego burmistrza Solca Kujawskiego, więźnia niemieckiego obozu koncentracyjnego KZ Außenlager Heppenheim / Konzentrationslager Natzweiler-Struthof.
Jego grób został przeniesiony w latach 50-tych XX wieku z cmentarza komunalnego w Heppenheim w Niemczech, gdzie pierwotnie został pochowany w dniu 19 lipca 1945 roku (zmarł 17 lipca 1945 r.), na cmentarz w Bensheim-Auerbach, który jest jednym z większych cmentarzy wojennych w Hesji. Powtórny pochówek odbył się w dniu 29 listopada 1955 roku.
Pułkownik Czaczka-Ruciński jest tam wymieniony tylko z imienia i nazwiska, które niestety zostało błędnie zapisane jako – WACLAW RUCINKI – lokalizacja grobu: 1455*.
Nagrobek można obejrzeć w internecie pod adresem:

